Zapraszam Was dzisiaj na recenzję bardzo udanego debiutu, który wyszedł spod pióra Anny Musiałowicz. "Diabeł zza okna" to książka wprost idealna na jesienne wieczory. Cofająca nas w czasie do codzienności dawnej wsi, która nie jest typową wsią spokojną, wsią wesołą... Dzieją się tam bowiem rzeczy i pojawiają postacie, budzące grozę, a mieszkańcy zdają się skrywać jakiś mroczny sekret... Główną bohaterką powieści jest ośmioletnia Asia, spędzająca, ja co roku, swe wakacje u dziadków na wsi. Jednak tegoroczne wakacje, będą zupełnie inne od tych, do których przyzwyczaiła się dziewczynka. Spokój wsi zakłóca fala nagłych wypadków, w których giną dzieci... Co jeszcze bardziej niepokojące, nasza bohaterka zaczyna dostrzegać w pobliżu domostwa dziadków dziwną diaboliczną postać. Kiedy dzieli się swoim odkryciem z babcią, ta początkowo wydaje się bagatelizować i raczej ośmieszać spostrzeżenia wnuczki, traktując je jako wybryk dziecięcej wyobraźni. Z czasem jednak gdy fala dziwnych, ni...