Przejdź do głównej zawartości

"Tylko razem z córką" Betty Mahmoody - prawdziwy obraz matczynej miłości

"Tylko razem z córką" Betty Mahmoody



W ostatnim czasie można zanotować wzrost zainteresowania książkami o tematyce arabskiej, takie pozycje ja "Gorzka pomarańcza"czy "Jestem żoną szejka" wzbudziły dość spore zainteresowanie zwłaszcza wśród kobiecej rzeszy czytelników. To przypomniało mi o książce, która mimo, że została wydana już jakiś czas tamu bo w 1987r. to dopiero całkiem niedawno wpadła w moje ręce. A mowa tu o książce "Tylko razem z córką". Światowy bestseller ostatnich lat, miliony sprzedanych egzemplarzy i miejsce w "Księdze rekordów Guinnessa".To po prostu trzeba przeczytać!
Książka oparta na prawdziwych wydarzeniach, poruszająca historia amerykanki Betty, która wyszła za mąż za Moodiego, mężczyznę pochodzenia arabskiego. Niestety początkowa sielanka szybko się kończy i wkrótce życie kobiety zmienia się w piekło. Wyjazd na wakacje do rodziny męża, do samego centrum arabskiej kultury kończy się dla kobiety i jej córki brakiem możliwości powrotu do domu, mąż pokazuje prawdziwe apodyktyczne oblicze, w kręgu swojej kultury czuje się bardzo pewnie, Betty staje się niewolnicą, poddaną mężowi we wszystkich kwestiach, nie może nawet decydować o własnej córce, bowiem w krajach arabskich panuje przeświadczenie ze córka należy do ojca i jego rodziny i to oni decydują o jej życiu, marnotrawna żona może wyjechać ale córka zostaje. Jednak serce matki nie pozwala porzucić kobiecie córeczki, postanawia zostać i wymyślić jakieś rozwiązanie, które pozwoli jej wrócić do kraju razem z córką, co wcale okazuje się nie być prostym zadaniem, w kraju gdzie kobieta traktowana jest jako osoba gorszej kategorii. Poniżana przez męża i jego rodzinę, nie mogąca podejmować własnych decyzji jest zdana sama na siebie. Kolejne próby ucieczki podejmowane przez Betty kończą się fiaskiem, a nadzieja na wyrwanie się z obecnej sytuacji z każdą chwilą maleje, zwłaszcza ze mąż zaczyna izolować Betty od córeczki domyślając się, że planuje ucieczkę...  Czy kobieta znajdzie w sobie tyle siły i determinacji by uciec?
Czy uda jej się wyrwać z tego piekła i ocalić córeczkę? Dowiecie się czytając książkę. Książkę o niezwykłej więzi łączącej mamę i córkę, bezgranicznej miłości jaką mama obdarza dziecko. Tylko prawdziwa mama nie porzuci swojego dziecka, myśli najpierw o nim,  później o sobie....  Lektura ta to prawdziwy obraz matczynej miłości, ale też kobiecej siły i determinacji.
To także szczery do bólu obraz życia kobiety w kulturze islamskiej. Książka jest przestrogą dla kobiet, które decydują się na małżeństwo z mężczyznami innej narodowości, kultury, wyznania. Mówi się, że miłość jest ślepa, to prawda stan zakochania nie pozwala nam racjonalnie myśleć, a także co najważniejsze utrudnia spojrzenie na wszystko z dystansu. Człowiek zakochany nie widzi wad drugiej osoby, jest w stanie zrobić wszystko dla drugiej połówki i często może okazać to się zgubne. Dopiero z biegiem czasu gdy pierwsze zauroczenie mija zaczynamy dostrzegać jaka na prawdę jest dana osoba. O czym przekonała się również bohaterka książki.
Polecam gorąco lekturę tej książki bo na prawdę warto ;)


                                 (Kadr z filmu "Tylko razem z córką" reż.Brian Gilbert 1991r.) 


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Wyśniona jedenastka" Paweł Fleszar - o miłości, zbrodni i piłce nożnej

"Wyśniona jedenastka" Paweł Fleszar Niedawno mogliście przeczytać u mnie rekomendację książki w sportowym klimacie dedykowaną młodszym czytelnikom. Dzisiaj coś dla starszych czytelników, mianowicie przybywam do Was z recenzją kryminału sportowego pt. "Wyśniona jedenastka".  Kilka słów o samym autorze... Paweł Fleszar to dziennikarz sportowy, który także prowadzi bloga sportkrakowski.pl  To właśnie na blogu znajduje się książka w wersji e-bookowej. Na razie tylko tam, gdyż autor aktualnie jest na etapie poszukiwania wydawcy dla swojego książkowego debiutu.  Miłość, zbrodnia, piłka nożna - hasła, którymi autor opisuje książkę, są jak najbardziej trafne i w skrócie opisują to, co w niej znajdziemy. Będzie historia miłosna  - i to nie jedna. Będzie zbrodnia - i to nie jedna. Będą tajemnice, demony z przeszłości, a wszystko to okraszone sportowym klimatem. Taka zapowiedź sprawia, że książka intryguje i kusi, by po nią sięgnąć. Choć osobiście z...

Recenzja "Romans w cieniu koronawirusa" Małgorzata Kasprzyk

  Koronawirus... Obecnie najpopularniejszy temat na całym świecie... Nie powinno więc dziwić, że stał się inspiracją dla wielu twórców. I tak, w czeluściach internetu, obok pojawiających się naukowych, popularno-naukowych pozycji poświęconych ów pandemicznej tematyce, natrafiłam na książę typowo fabularną, ba! na romans obyczajowy, którego akcja rozgrywa się właśnie w czasach pandemii. I co więcej, napisany został przez naszą rodzimą autorkę Małgorzatę Kasprzyk. Jako że z piórem Pani Małgorzaty miałam okazję zapoznać się już wcześniej, a dokładniej podczas lektury książki "Rodzinne rewolucje" ,  tym bardziej byłam ciekawa, cóż skrywa w sobie ta pozycja...  Główną bohaterką "Romansu w cieniu koronawirusa" jest Paulina, młoda dziewczyna, która wiedzie dosyć zwyczajne życie - na co dzień mieszka z mamą w Pruszkowie, a zawodowo spełnia się jako grafik komputerowy. Poznajemy ją w sylwestrową noc 2019/2020, kiedy świętując z przyjaciółmi nadejście nowego roku, odliczają...

"Surogatka" Louise Jensen - elektryzujący, pełen mrocznych tajemnic thriller psychologiczny. Książka, w której nic nie jest tym, czym się wydaje!!! (WYDAWNICTWO BURDA KSIĄŻKI)

"Surogatka" Louise Jensen Dzisiaj chciałabym się podzielić z Wami moimi odczuciami po lekturze książki "Surogatka" Louise Jensen. Muszę przyznać szczerze, że jest to książka, do której podchodziłam z pewną dozą dystansu. Jako wielbicielka thrillerów psychologicznych, po przeczytaniu wielu mniej lub bardziej udanych pozycji, mam pewną tendencję do tego, by przewidywać co się może kryć pod jakimś tytułem czy opisem. Podobnie stało się też w przypadku "Surogatki".  Początkowo było tak jak się spodziewałam, strona za stroną autorka jakby potwierdzała moje przypuszczenia, powodując, że w pewnych momentach uśmiech proroczej satysfakcji pojawiał się się na mojej twarzy. Jednak to, co okazuje się potem to jakaś PETARDA. Autorka do pewnego czasu pozwala karmić się złudzeniami, że czytelnik wie, jak potoczy się fabuła, jak zakończy się książka, pozwala mu uważać, że kontroluje sytuacje, by niespodziewanie znokautować zakończeniem, tak nieprzewidywalnym, któr...