Przejdź do głównej zawartości

Kulturalny erotyk czyli "Dotyk anioła" Katarzyny Mak - recenzja

"Dotyk anioła"
Katarzyna Mak 



Przybywam dzisiaj do Was z książką, obok której nie sposób przejść obojętnie. "Dotyk anioła", autorstwa Katarzyny Mak to pierwsza część, zupełnie nowej, porywającej serii, za sprawą której spędziłam bardzo emocjonujące popołudnie, połykając ją dosłownie w kilka godzin. Historia w niej zawarta tak magnetyzuje, że nie ma siły, żeby odejść od niej, nie poznając zakończenia, które jeszcze bardziej miesza w głowie, szokuje i powoduje pragnienie jak najszybszego poznania dalszych losów bohaterów. Na szczęście premiera drugiej części już niebawem! Także odliczam dni! A tymczasem opowiem Wam trochę o fabule, aby "usprawiedliwić" mój zachwyt nad tą pozycją ;)


Na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło, że historia przedstawiona w książce, niczym się nie wyróżnia na tle innych popełnionych w takim klimacie. Jednak nic bardziej mylnego, jest to powieść absolutnie wyjątkowa. Jest to erotyk, ale jak o nim mówi mąż autorki (czego dowiadujemy się z opisu na skrzydełku książki) - to kulturalny erotyk, pod czym i ja się podpisuję, bowiem ten zwrot idealnie odzwierciedla to, czym "Dotyk anioła" jest. Nie jest to kolejna pełna wulgarność, przesiąknięta dialogami wypranymi z wyższych uczuć, pozycja. To powieść, której osią nie jest seksualne pożądanie, a przynajmniej nie ono dominuje tę historię, w tym przypadku bowiem chodzi o coś więcej...


Angel i Brad - główni bohaterowie powieści to zupełnie skrajne osobowości.
Ona - ułożona, religijna młoda kobieta, niezwykle szczera, o anielskim sercu. która swoje już w życiu przeszła


On - zupełne jej przeciwieństwo - porywczy, władczy mężczyzna, któremu obce jest uczucie miłości. Na co dzień pełniący rolę kata na zlecenie.

"Marny ze mnie anioł, bo upadły - odparłem, nie chcąc jej urazić. - Mam połamane skrzydła..."


Los sprawia, że ta dwójka wpada na siebie i całkiem mocno pieczętuje znajomość. Jedna noc, jedna spontaniczna, zakropiona alkoholem decyzja sprawia, że Angel i Brad stają się dla siebie bliżsi niż mogliby planować, przynajmniej formalnie bliżsi. Szybko okazuje się, że pewnych spraw nie idzie naprawić tak łatwo, jakby tego oczekiwali i stają się skazani na siebie przez najbliższy rok. Początkowo trochę zdezorientowani całkiem nową dla nich sytuacją, z czasem zaczynają czuć do siebie coś więcej... Jednak los, jak to los, bywa przewrotny i funduje naszym bohaterom coraz to nowsze niespodzianki, które wystawiają na próbę ich relację. 

Jaki będzie wynik spotkania nieba z piekłem? Czy tę dwójkę może połączyć coś więcej?
Owszem mówi się, że przeciwieństwa się przyciągają, tylko pytanie czy na dłuższą metę, przeciwieństwa te są w stanie ze sobą wytrzymać?
Relacja tych dwojga bohaterów bardzo intryguje, a jej rozwój zaskakuje. Kibicujemy im, czasami złościmy się na ich wybory, ale dzielnie towarzyszymy w przeżywanych przez nich rozterkach.



"Serce pragnącego miłości człowieka jest jak pustynia - wystarczy, że spadnie na nią kropla wody, a ta, choć spieczonej słońcem ziemi niewiele to pomoże, błyskawicznie wchłania ja do swojego wnętrza"

"Dotyk anioła" pokazuje nam że miłość, to coś więcej niż tylko dzika rządza. Autorka przekonuje, że w każdym drzemią uczucia, nawet w najbardziej zatwardziałym sercu, tylko że klucz do ich odblokowania często posiada tylko jedna osoba. Czy dla Brada tą osobą była Angel? Czy uda im się stworzyć coś trwałego, nie krzywdząc przy tym siebie na wzajem? 


Podobnie jak w poprzednich powieściach, autorka nie ma litości dla swoich bohaterów, komplikując ich losy jak tylko się da, tym samym, serwując nam czytelnikom, pełną napięcia i nieoczekiwanych zwrotów akcji lekturę. Z każdą kolejną książką jeszcze bardziej zaskakuje i tylko utwierdza czytelników w tym, że w kwestii bohaterów jest nieprzewidywalna. Ale za to właśnie uwielbiam twórczość tej autorki, że nigdy nie można być pewnym, co się kryje na kolejnej stronie, a przeważnie jest to coś bardzo nieoczekiwanego, co powoduje wielki szok, niedowierzanie i coraz szybsze pochłanianie kolejnych wersów, by tylko się dowiedzieć, jak dalej się potoczy cała historia. 

Nie mogę nie wspomnieć także o stylu w jakim została napisana ta pozycja, o plastycznych opisach, dzięki którym wyobraźnia działa na najwyższych obrotach. Czuć, że w przypadku twórczości tej autorki mamy do czynienia z literackim kunsztem. 




Elektryzujący, wciągający, kuszący...
Pełen intryg, tajemnic, namiętności...
Taki właśnie jest "Dotyk anioła"


Mało kto potrafi tak uwodzić słowami jak Kasia Mak. Jeśli więc szukacie erotyka, który godnie reprezentuje ten gatunek, a nie jest tylko marną jego imitacją, to "Dotyk anioła" jest strzałem w dziesiątkę!



Za możliwość zapoznania się z tą pozycją i przepiękną przesyłkę dziękuję

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Wyśniona jedenastka" Paweł Fleszar - o miłości, zbrodni i piłce nożnej

"Wyśniona jedenastka" Paweł Fleszar Niedawno mogliście przeczytać u mnie rekomendację książki w sportowym klimacie dedykowaną młodszym czytelnikom. Dzisiaj coś dla starszych czytelników, mianowicie przybywam do Was z recenzją kryminału sportowego pt. "Wyśniona jedenastka".  Kilka słów o samym autorze... Paweł Fleszar to dziennikarz sportowy, który także prowadzi bloga sportkrakowski.pl  To właśnie na blogu znajduje się książka w wersji e-bookowej. Na razie tylko tam, gdyż autor aktualnie jest na etapie poszukiwania wydawcy dla swojego książkowego debiutu.  Miłość, zbrodnia, piłka nożna - hasła, którymi autor opisuje książkę, są jak najbardziej trafne i w skrócie opisują to, co w niej znajdziemy. Będzie historia miłosna  - i to nie jedna. Będzie zbrodnia - i to nie jedna. Będą tajemnice, demony z przeszłości, a wszystko to okraszone sportowym klimatem. Taka zapowiedź sprawia, że książka intryguje i kusi, by po nią sięgnąć. Choć osobiście z...

Recenzja "Romans w cieniu koronawirusa" Małgorzata Kasprzyk

  Koronawirus... Obecnie najpopularniejszy temat na całym świecie... Nie powinno więc dziwić, że stał się inspiracją dla wielu twórców. I tak, w czeluściach internetu, obok pojawiających się naukowych, popularno-naukowych pozycji poświęconych ów pandemicznej tematyce, natrafiłam na książę typowo fabularną, ba! na romans obyczajowy, którego akcja rozgrywa się właśnie w czasach pandemii. I co więcej, napisany został przez naszą rodzimą autorkę Małgorzatę Kasprzyk. Jako że z piórem Pani Małgorzaty miałam okazję zapoznać się już wcześniej, a dokładniej podczas lektury książki "Rodzinne rewolucje" ,  tym bardziej byłam ciekawa, cóż skrywa w sobie ta pozycja...  Główną bohaterką "Romansu w cieniu koronawirusa" jest Paulina, młoda dziewczyna, która wiedzie dosyć zwyczajne życie - na co dzień mieszka z mamą w Pruszkowie, a zawodowo spełnia się jako grafik komputerowy. Poznajemy ją w sylwestrową noc 2019/2020, kiedy świętując z przyjaciółmi nadejście nowego roku, odliczają...

"Ego. Największa przeszkoda w leczeniu 5 ran" Lise Bourbeau

"Ego. Największa przeszkoda w leczeniu 5 ran"   Lise Bourbeau  Dzisiaj na warsztat biorę książkę z gatunku poradników, a przynajmniej taką, która na ów gatunek się kreauje. Jednak czy faktycznie niniejszą pozycję można z czystym sercem nazwać rzetelnym poradnikiem? Osobiście jestem wielbicielką wszelkiego rodzaju książek psychologicznych, dotyczących rozowoju osobistego i tym podobnych, dlatego tym bardziej czuję się rozczarowana po tej lekturze, która wbrew moim oczekiwaniom nie okazała się pozycją wartą poświęconego czasu. Daleko jej do "księgi objawionej", dzieki której inaczej zacznę patrzeć na świat. Co więcej, bardzo ciężko było mi przez nią przebrnać, miałam wrażenie, że autorka kręci się w kółko z podawanymi informacjami, cały czas powtarzając te same treści, które nie wnoszą nic konkretnego. Autorka pragnie przekonać nas, że każdy z nas posiada przynajmniej 4 z 5 ran, jesteśmy wręcz, według autorki, skazani na nie od urodzenia. Rany te, to: up...