Przejdź do głównej zawartości

Recenzja patronacka "Sekret rodu Oswaltów" Adam Puza

Dzisiaj książka z gatunku, który lubię najbardziej, czyli kryminał psychologiczny. Sekret Rodu Oswaldów Adama Puzy to kolejny szarlotkowy patronat, który z wielką radością Wam prezentuję. 

Aaron Whalen to szanowany detektyw, który zasłynął z rozwiązania bardzo głośnej kryminalnej zagadki - morderstwa rodziny ekscentrycznych Oswaltów. Teraz, kilka lat od tamtych wydarzeń, zostaje popełniona kolejna zbrodnia, z modus operandi, do złudzenia przypominającym to, sprzed lat. Czy morderca rodziny Oswaltów jednak jest na wolności? A jeśli tak, to kto trafił wtedy za kraty? A może, mamy do czynienia z naśladowcą? Tego będzie musiał dowiedzieć się Whalen, któremu ku jego niezadowoleniu, towarzyszyć będzie młoda policjantka Jessica. 

Czy duet - rasowy glina i świeżo upieczona policjantka, ma szansę zjednoczyć siły i wspólnie rozwikłać, kto stoi za zbrodniami? Czy zdążą powstrzymać zło, które kolejny raz kolonializuje miasteczko Harford? Kim w ogóle jest Jessica, dlaczego została tak niespodziewanie oddelegowana do tej poważnej sprawy, pomimo małego doświadczenia? Czy uda jej się zdobyć uznanie sceptycznie do niej nastawionego Aarona?

Strona za stroną coraz więcej niewiadomych, napięcie wzrasta, a rozwiązanie zagadki zdaje się nie być wcale tak oczywiste, zwłaszcza gdy do głosu dochodzi przeszłość Aarona... 

Cała powieść utrzymana jest w mrocznym klimacie, z dynamiczną akcją, dobrze rozbudowaną, zaskakującą fabułą. Ponad 180 stron rasowego kryminału, z doskonale utkaną rodzinną tajemnicą, od którego nie sposób się oderwać, nie poznawszy zakończenia.    

"Sekret rodu Oswaltów" to niezwykle udany debiut Pana Puzy, z pewnością będę wypatrywać kolejnych pozycji tego autora. 











 





































Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Wyśniona jedenastka" Paweł Fleszar - o miłości, zbrodni i piłce nożnej

"Wyśniona jedenastka" Paweł Fleszar Niedawno mogliście przeczytać u mnie rekomendację książki w sportowym klimacie dedykowaną młodszym czytelnikom. Dzisiaj coś dla starszych czytelników, mianowicie przybywam do Was z recenzją kryminału sportowego pt. "Wyśniona jedenastka".  Kilka słów o samym autorze... Paweł Fleszar to dziennikarz sportowy, który także prowadzi bloga sportkrakowski.pl  To właśnie na blogu znajduje się książka w wersji e-bookowej. Na razie tylko tam, gdyż autor aktualnie jest na etapie poszukiwania wydawcy dla swojego książkowego debiutu.  Miłość, zbrodnia, piłka nożna - hasła, którymi autor opisuje książkę, są jak najbardziej trafne i w skrócie opisują to, co w niej znajdziemy. Będzie historia miłosna  - i to nie jedna. Będzie zbrodnia - i to nie jedna. Będą tajemnice, demony z przeszłości, a wszystko to okraszone sportowym klimatem. Taka zapowiedź sprawia, że książka intryguje i kusi, by po nią sięgnąć. Choć osobiście z...

Recenzja "Romans w cieniu koronawirusa" Małgorzata Kasprzyk

  Koronawirus... Obecnie najpopularniejszy temat na całym świecie... Nie powinno więc dziwić, że stał się inspiracją dla wielu twórców. I tak, w czeluściach internetu, obok pojawiających się naukowych, popularno-naukowych pozycji poświęconych ów pandemicznej tematyce, natrafiłam na książę typowo fabularną, ba! na romans obyczajowy, którego akcja rozgrywa się właśnie w czasach pandemii. I co więcej, napisany został przez naszą rodzimą autorkę Małgorzatę Kasprzyk. Jako że z piórem Pani Małgorzaty miałam okazję zapoznać się już wcześniej, a dokładniej podczas lektury książki "Rodzinne rewolucje" ,  tym bardziej byłam ciekawa, cóż skrywa w sobie ta pozycja...  Główną bohaterką "Romansu w cieniu koronawirusa" jest Paulina, młoda dziewczyna, która wiedzie dosyć zwyczajne życie - na co dzień mieszka z mamą w Pruszkowie, a zawodowo spełnia się jako grafik komputerowy. Poznajemy ją w sylwestrową noc 2019/2020, kiedy świętując z przyjaciółmi nadejście nowego roku, odliczają...

"Ego. Największa przeszkoda w leczeniu 5 ran" Lise Bourbeau

"Ego. Największa przeszkoda w leczeniu 5 ran"   Lise Bourbeau  Dzisiaj na warsztat biorę książkę z gatunku poradników, a przynajmniej taką, która na ów gatunek się kreauje. Jednak czy faktycznie niniejszą pozycję można z czystym sercem nazwać rzetelnym poradnikiem? Osobiście jestem wielbicielką wszelkiego rodzaju książek psychologicznych, dotyczących rozowoju osobistego i tym podobnych, dlatego tym bardziej czuję się rozczarowana po tej lekturze, która wbrew moim oczekiwaniom nie okazała się pozycją wartą poświęconego czasu. Daleko jej do "księgi objawionej", dzieki której inaczej zacznę patrzeć na świat. Co więcej, bardzo ciężko było mi przez nią przebrnać, miałam wrażenie, że autorka kręci się w kółko z podawanymi informacjami, cały czas powtarzając te same treści, które nie wnoszą nic konkretnego. Autorka pragnie przekonać nas, że każdy z nas posiada przynajmniej 4 z 5 ran, jesteśmy wręcz, według autorki, skazani na nie od urodzenia. Rany te, to: up...