Przejdź do głównej zawartości

Wydawnictwo dla Srebrnych Czytelniczek? - Oficyna Wydawnicza Silver debiutuje!


Dzisiaj trochę nietypowo, bo ani nie przychodzę do Was z recenzją, ani z typową zapowiedzią. Jednak uważam, że to o czym chciałabym Wam dzisiaj napisać, jest warte rozgłosu, podania tego dalej ;) 
Chciałabym się podzielić z Wami moim niedawnym odkryciem, Wydawnictwem Silver, które zadebiutowało w październiku tego roku. Nie jest to jednak zwykłe wydawnictwo, takie jakich wiele na rynku, bowiem jest ono adresowane, dla konkretnej grupy czytelników.

Wydawnictwo to dedykuje swoją literaturę czytelnikom w "srebrnym" wieku - czyli osobom 55+.

Dlaczego właśnie im? Co wyróżnia Silver z pośród innych wydawnictw?


Wszystko przez format w jakim swoje książki wydaje Silver, stara się by literatura była jak najbardziej przyjazna czytelnikom właśnie z tej grupy wiekowej, którzy często miewają problem ze wzrokiem, proponując im duży, wygodny rozmiar liter, przyjazny dla oka odcień papieru i powiększony format publikacji, co sprawia, że oczy nie męczą się tak bardzo. To jest naprawdę duża zaleta i bardzo fajnie, że ktoś pomyślał o tym, by jak najbardziej ułatwić czytanie innym, i tutaj myślę, nie tylko o seniorach, ale z pewnością także takie publikacje znajdą swoich zwolenników wśród młodszych czytelników, którzy także borykają się z różnymi problemami ze wzrokiem, a mimo wszystko nie chcą rezygnować z czytania.
Bezwątpienia pomysłodawczyni tego Wydawnictwa - Iwona Krynicka, znalazła niszę i świetnie ją zaczyna wypełniać. Przyznam się szczerze, że do tej pory jakoś nie spotkałam się z publikacjami, które tak bardzo troszczyłyby się o wzrok czytelników, dlatego tak mnie to zachwyciło i postanowiłam się z Wami tym podzielić. 


Kolejną zaletą i argumentem przemawiającym za tym, że propozycje tego wydawnictwa są adresowane dla srebrnych czytelników, jest poruszana tematyka i bohaterowie, którymi są właśnie osoby w tzw. wieku senioralnym. Idea jest taka, by czytelnicy mogli czytać o swoich rówieśnikach, by poruszane problemy były im bliskie, by odzwierciedlały rzeczywistość i codzienne rozterki dojrzałych czytelników. Zauważmy, że na rynku, większość książek trakuje o młodych ludziach i sytuacjach im bliskim, pierwsze zakochanie, wspinanie się po szczeblach kariery, macierzyństwo itp. Wyraźnie brakuje książek książek gdzie bohaterkami byłyby osoby mające dorosłe dzieci, zajmujące się gromadką wnuków itp.


Pierwszą książką, która ukazał się nakładem tego wydawnictwa jest
"Warto poczekać"
Liliana Fabisińska, Maria Fabisińska


Zapowiedź:

Dorota musi coś zmienić w swoim życiu. Świeczek na torcie jest stanowczo za dużo. Kilka tygodni wcześniej straciła pracę i nie ma widoków na nową. Synowa wyraźnie próbuje coś przed nią ukryć. Syn podejmuje zaskakujące decyzje – Dorota i Wojtek inaczej go wychowali…
W dodatku Wojtek zachowuje się tak, jakby nigdy nie przeszedł udaru i nie musiał troszczyć się o swoje zdrowie.

Na szczęście są Jagoda i Hanka – przyjaciółki Doroty, na które może ona liczyć zawsze i wszędzie. To one pomagają jej znaleźć nowy cel w życiu i są przy niej, gdy nadciągają kolejne, niespodziewane kłopoty.
Jest też pewne miejsce… W najdalszym zakątku ogrodu… Zapomniane i zaniedbane… 
To właśnie tam los szykuje dla Doroty wspaniałą niespodziankę. Warto na nią poczekać.


Więcej na ten temat znajdziecie TUTAJ 



Komentarze

  1. Czytałam książki z tego wydawnictwa, bo kiedy zaczął psuć mi się wzrok, duży druk poprawił mi komfort czytania. Książki rzeczywiście poruszają historie związane z osobami dojrzałymi a nawet seniorami, ale czyta się je świetnie i w zasadzie nawet będąc osobą w średnim wieku znalazłam w nich cos dla siebie. Polecam też ze względu na piękne okładki i drobiazgi, które właścicielka do nich dodaje.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

"Wyśniona jedenastka" Paweł Fleszar - o miłości, zbrodni i piłce nożnej

"Wyśniona jedenastka" Paweł Fleszar Niedawno mogliście przeczytać u mnie rekomendację książki w sportowym klimacie dedykowaną młodszym czytelnikom. Dzisiaj coś dla starszych czytelników, mianowicie przybywam do Was z recenzją kryminału sportowego pt. "Wyśniona jedenastka".  Kilka słów o samym autorze... Paweł Fleszar to dziennikarz sportowy, który także prowadzi bloga sportkrakowski.pl  To właśnie na blogu znajduje się książka w wersji e-bookowej. Na razie tylko tam, gdyż autor aktualnie jest na etapie poszukiwania wydawcy dla swojego książkowego debiutu.  Miłość, zbrodnia, piłka nożna - hasła, którymi autor opisuje książkę, są jak najbardziej trafne i w skrócie opisują to, co w niej znajdziemy. Będzie historia miłosna  - i to nie jedna. Będzie zbrodnia - i to nie jedna. Będą tajemnice, demony z przeszłości, a wszystko to okraszone sportowym klimatem. Taka zapowiedź sprawia, że książka intryguje i kusi, by po nią sięgnąć. Choć osobiście z...

Recenzja "Romans w cieniu koronawirusa" Małgorzata Kasprzyk

  Koronawirus... Obecnie najpopularniejszy temat na całym świecie... Nie powinno więc dziwić, że stał się inspiracją dla wielu twórców. I tak, w czeluściach internetu, obok pojawiających się naukowych, popularno-naukowych pozycji poświęconych ów pandemicznej tematyce, natrafiłam na książę typowo fabularną, ba! na romans obyczajowy, którego akcja rozgrywa się właśnie w czasach pandemii. I co więcej, napisany został przez naszą rodzimą autorkę Małgorzatę Kasprzyk. Jako że z piórem Pani Małgorzaty miałam okazję zapoznać się już wcześniej, a dokładniej podczas lektury książki "Rodzinne rewolucje" ,  tym bardziej byłam ciekawa, cóż skrywa w sobie ta pozycja...  Główną bohaterką "Romansu w cieniu koronawirusa" jest Paulina, młoda dziewczyna, która wiedzie dosyć zwyczajne życie - na co dzień mieszka z mamą w Pruszkowie, a zawodowo spełnia się jako grafik komputerowy. Poznajemy ją w sylwestrową noc 2019/2020, kiedy świętując z przyjaciółmi nadejście nowego roku, odliczają...

"Ego. Największa przeszkoda w leczeniu 5 ran" Lise Bourbeau

"Ego. Największa przeszkoda w leczeniu 5 ran"   Lise Bourbeau  Dzisiaj na warsztat biorę książkę z gatunku poradników, a przynajmniej taką, która na ów gatunek się kreauje. Jednak czy faktycznie niniejszą pozycję można z czystym sercem nazwać rzetelnym poradnikiem? Osobiście jestem wielbicielką wszelkiego rodzaju książek psychologicznych, dotyczących rozowoju osobistego i tym podobnych, dlatego tym bardziej czuję się rozczarowana po tej lekturze, która wbrew moim oczekiwaniom nie okazała się pozycją wartą poświęconego czasu. Daleko jej do "księgi objawionej", dzieki której inaczej zacznę patrzeć na świat. Co więcej, bardzo ciężko było mi przez nią przebrnać, miałam wrażenie, że autorka kręci się w kółko z podawanymi informacjami, cały czas powtarzając te same treści, które nie wnoszą nic konkretnego. Autorka pragnie przekonać nas, że każdy z nas posiada przynajmniej 4 z 5 ran, jesteśmy wręcz, według autorki, skazani na nie od urodzenia. Rany te, to: up...