Przejdź do głównej zawartości

Recenzja "Sen o aniele" Katarzyna Mak - II część "Dotyku anioła"


Katarzyna Mak chyba nigdy nie przestanie mnie zaskakiwać. Każde spotkanie z książką tej autorki, jest jak chodzenie po polu minowym - nie wiadomo kiedy, i w którym miejscu "wybuchnie" jakiś niespodziewany zwrot akcji, który kompletnie odwróci bieg zdarzeń, a nas czytelników zostawi z "roztrzaskanymi" emocjami. Nie wiem skąd Kasia czerpie pomysły na swoje powieści, ale mocno trzymam kciuki, by ta wena nigdy się nie wyczerpała.

"Sen o aniele" to drugi tom "Dotyku anioła"  i o ile sądziłam, że w poprzedniej części autorka już wystarczająco przeczołgała naszych bohaterów po meandrach życia i w tej nareszcie da im trochę spokoju, tak teraz wiem, jak bardzo złudne to było marzenie...

Brad przekonany, że stracił Angel na zawsze, stara się jakoś poukładać życie na nowo, co wcale nie jest proste, zważywszy na nową rolę w jakiej musi się odnaleźć - ojca bliźniaków, Hope i Marvel. Mężczyzna jednak nie zostaje sam, w jego życiu pojawiają się osoby, które chcą wspierać go w opiece nad dziećmi. Niestety szybko się okazuje, że nie każda pomoc jest szczera i płynie prosto z serca. Zresztą trudno się dziwić, zważywszy na to, jaką przeszłość ma za sobą Brad. A to właśnie ona wraca i to ze zdwojoną siłą. Mężczyzna, by odzyskać to, co dla niego najcenniejsze i chronić własne dzieci, decyduje się na konfrontacje z przeszłością. Ma plan, w którego realizacji pomaga mu pewna osoba, która mocno już kiedyś namieszała w życiu bohaterów. Czy tym razem jej intencje są szczere? A może to kolejna intryga??


Porwana przez arabskiego księcia Angel czuje, że już nigdy nie odzyska ani Brada, ani dzieci. Swoją drogą, co to było za porwanie, cóż za intryga... Co jak co, ale aż takiego zwrotu akcji to się nie spodziewałam, nawet cofnęłam się do pierwszej części, by trochę sobie to wszystko poukładać ;) Wracając jednak do fabuły, każdy dzień w złotej klatce źle wpływa na kondycję Angel. Jej oprawca ma wobec niej bardzo poważne plany, których kobieta nie może zaakceptować. W wymuszenia uległości na Angel posuwa się do okropnych rzeczy, które ranią nie tylko ją, ale i bliskie jej osoby. Co takiego wymyślił książę? Jak daleko sięga jego władza? Dlaczego akurat Angel stała się jego ofiarą? Czy kobieta się złamie? W końcu ma prawo sądzić, że już nigdy nie zobaczy swoich bliskich...


Czy Angel i Brad dostaną drugą szansę na wspólne życie? 
A jeśli tak, to czy będą potrafili żyć tak jak kiedyś? 
Czy po tych wszystkich traumatycznych przeżyciach, są nadal tymi samymi ludźmi?


Jedno jest pewne, naszych bohaterów czeka ciężka przeprawa, przede wszystkim emocjonalna. Staną przed wielką próbą swoich uczuć. Targające bohaterami emocje w równym stopniu odbiją się na czytelnikach. Napięcie rosnące z każdą stroną, niespodziewane zwroty akcji, lawina różnorodnych emocji - to wszystko funduje nam "Sen o aniele". 


Sposób poprowadzenia fabuły - majstersztyk! Bardzo podobały mi się retrospekcje wplatane w fabułę, co pozwalało zachować ciągłość powieści i porządkowało akcję. 
Autorka pokazuje, że erotyk można napisać w sposób subtelny i pozbawiony prostackiej wulgarności. Brawo! Cały cykl to taki powiew świeżości w literaturze tego gatunku. Pięknie ukazana siła prawdziwej miłości i pożądania, oparta nie tyle na cielesności, co wzajemnych uczuciach. Oprócz wątku miłości typowo romantycznej, mamy też wątek miłości matczynej. Jest to powieść niezwykle poruszająca i angażująca czytelnika. "Sen o aniele" to także książka o tęsknocie, przebaczaniu i sile przetrwania.
Mogłabym wiele pisać o tej powieści, ale nie chcę zbytnio zdradzać fabuły, uważam że jest warta przeczytania i sama się obroni ;) 



Książka przeczytania dzięki uprzejmości 


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Wyśniona jedenastka" Paweł Fleszar - o miłości, zbrodni i piłce nożnej

"Wyśniona jedenastka" Paweł Fleszar Niedawno mogliście przeczytać u mnie rekomendację książki w sportowym klimacie dedykowaną młodszym czytelnikom. Dzisiaj coś dla starszych czytelników, mianowicie przybywam do Was z recenzją kryminału sportowego pt. "Wyśniona jedenastka".  Kilka słów o samym autorze... Paweł Fleszar to dziennikarz sportowy, który także prowadzi bloga sportkrakowski.pl  To właśnie na blogu znajduje się książka w wersji e-bookowej. Na razie tylko tam, gdyż autor aktualnie jest na etapie poszukiwania wydawcy dla swojego książkowego debiutu.  Miłość, zbrodnia, piłka nożna - hasła, którymi autor opisuje książkę, są jak najbardziej trafne i w skrócie opisują to, co w niej znajdziemy. Będzie historia miłosna  - i to nie jedna. Będzie zbrodnia - i to nie jedna. Będą tajemnice, demony z przeszłości, a wszystko to okraszone sportowym klimatem. Taka zapowiedź sprawia, że książka intryguje i kusi, by po nią sięgnąć. Choć osobiście z...

Recenzja "Romans w cieniu koronawirusa" Małgorzata Kasprzyk

  Koronawirus... Obecnie najpopularniejszy temat na całym świecie... Nie powinno więc dziwić, że stał się inspiracją dla wielu twórców. I tak, w czeluściach internetu, obok pojawiających się naukowych, popularno-naukowych pozycji poświęconych ów pandemicznej tematyce, natrafiłam na książę typowo fabularną, ba! na romans obyczajowy, którego akcja rozgrywa się właśnie w czasach pandemii. I co więcej, napisany został przez naszą rodzimą autorkę Małgorzatę Kasprzyk. Jako że z piórem Pani Małgorzaty miałam okazję zapoznać się już wcześniej, a dokładniej podczas lektury książki "Rodzinne rewolucje" ,  tym bardziej byłam ciekawa, cóż skrywa w sobie ta pozycja...  Główną bohaterką "Romansu w cieniu koronawirusa" jest Paulina, młoda dziewczyna, która wiedzie dosyć zwyczajne życie - na co dzień mieszka z mamą w Pruszkowie, a zawodowo spełnia się jako grafik komputerowy. Poznajemy ją w sylwestrową noc 2019/2020, kiedy świętując z przyjaciółmi nadejście nowego roku, odliczają...

"Ego. Największa przeszkoda w leczeniu 5 ran" Lise Bourbeau

"Ego. Największa przeszkoda w leczeniu 5 ran"   Lise Bourbeau  Dzisiaj na warsztat biorę książkę z gatunku poradników, a przynajmniej taką, która na ów gatunek się kreauje. Jednak czy faktycznie niniejszą pozycję można z czystym sercem nazwać rzetelnym poradnikiem? Osobiście jestem wielbicielką wszelkiego rodzaju książek psychologicznych, dotyczących rozowoju osobistego i tym podobnych, dlatego tym bardziej czuję się rozczarowana po tej lekturze, która wbrew moim oczekiwaniom nie okazała się pozycją wartą poświęconego czasu. Daleko jej do "księgi objawionej", dzieki której inaczej zacznę patrzeć na świat. Co więcej, bardzo ciężko było mi przez nią przebrnać, miałam wrażenie, że autorka kręci się w kółko z podawanymi informacjami, cały czas powtarzając te same treści, które nie wnoszą nic konkretnego. Autorka pragnie przekonać nas, że każdy z nas posiada przynajmniej 4 z 5 ran, jesteśmy wręcz, według autorki, skazani na nie od urodzenia. Rany te, to: up...